Dlaczego boimy się stawiać sobie wysokie cele?

Kwi 15, 2021

Niejednokrotnie stawiasz przed sobą wyzwania. Czasami zostają w strefie marzeń kurząc się przez długie lata. Czasem, mniej lub bardziej konkretnie nazywasz je, określasz w czasie, planujesz mniejsze działania mające doprowadzić do ich osiągnięcia. 

Najczęściej jednak, to cele w zasięgu Twojego wzroku. Takie, które na dzisiaj wydają Ci się realne, bo jesteś w stanie w mniejszym, lub większym stopniu odtworzyć całą siatkę działań, które mają Cię tam zaprowadzić. 

Co jednak powstrzymuje Cię przez zawalczeniem o własne marzenia?

Ten cel wydaje mi się nieosiągalny…

Czy często wydaje Ci się, że mierzysz wysoko, ale kiedy już tam jesteś okazuje się, że poziom efektów, jednak nie jest adekwatny do Twoich oczekiwań? Stwierdzasz, że wcale nie było tak trudno…

To ciekawe. 

Proces realizacji celów, jest tak multiobszarowo rozwijającym nas narzędziem, że nasz obecny poziom rozwoju, jest nieadekwatny do tego tuż przy mecie. Nabieramy takich umiejętności, które „dla nas sprzed” były niedoścignionym marzeniem. To co teraz wydaje się nieosiągalne- takie jest, ale tylko bez procesu osiągania, czyli bez nauki umiejętności mentalnych pozwalających podnieść poziom samodyscypliny, automotywacji, determinacji, standardów. Proces nauczy Cię tego, co jest niezbędne do sięgania po to, co nieosiągalne. 

Co możesz z tym zrobić? 

  • Zaplanuj ile możesz, detalicznie, rozpisz działania, potem realizuj je i nie dyskutuj ze swoimi wątpliwościami. 
  • Podziel się planem z osobą, która Ci kibicuje. Niech będzie dla Ciebie wsparciem w momentach zwątpienia. 
  • Pracuj z afirmacjami, które umocnią Twoją pewność.

Boje się utraty kontroli…

Mierzenie tam, gdzie nie sięga wzrok, wymusza na nas wejście w nieznane. To trochę jak krok w przepaść. Do jakiegoś etapu możemy kontrolować proces, ale w pewnym momencie pojawi dyskomfort, chaos, konieczność podejmowanie trudnych decyzji, ryzyko. Nie wszystko możemy zaplanować, nie wszystko możemy kontrolować. „Niech płynie” to ostatnio moje ulubione powiedzenie. Nie zaplanujesz ludzi, których spotkasz na swojej drodze, szans, zbiegów okoliczności, które pojawią się dzięki Twojej jasnej ścieżce rozwoju. 

Plan jest po to, żeby mieć bezpieczną bazę. Nie jest po to by kurczowo się go trzymać, jeżeli czujemy, że potencjał sięga dalej. Plan jest po to, by w momencie słabości i zwątpienia wrócić do podstaw. 

Co możesz z tym zrobić?

  • Ustal kierunek pracy, określ działania i kontroluj efekty. Już na początkowym etapie, daj sobie przestrzeń na spontaniczność. Przekonasz się, że nie jest taka zła. 
  • Zacznij medytować. Medytacja wyciszy Twój umysł z wewnętrznego dialogu pełnego wątpliwości.
  • Podejmij współpracę z coachem, mentorem, trenerem, tak abyś czuł/a, że ktoś ma kontrolę nad procesem. Zapewni Ci to poczucie bezpieczeństwa i polot w działaniu. 

Mam przeświadczenie, że jestem niewystarczająco dobra/y…

Najczęstszą tendencją, którą mogę zauważyć podczas pracy z klientami, jest brak zaufania do własnego potencjału. Nie widzimy naszych mocnych stron. Patrząc na siebie przez pryzmat starych schematów, widzimy ograniczenia, braki, zakotwiczone słabości. Mamy ograniczone możliwości, bo sposób myślenia sprowadza nas do braków, zamiast do zasobów. To trochę tak, kiedy przebywasz długo w tym samym miejscu. Ciężko Ci dostrzec jego piękno i potencjał, ale też przestaje przeszkadzać Ci odpadająca klamka od drzwi mało używanego pomieszczenia. 

Niskie poczucie własnej wartości silnie wpływa na jakość życia przez brak umiejętności brania z niego tego co najlepsze. Poczucie niezasługiwania pozwala zadowalać się egzystencją na poziomie przetrwania. 

Co możesz z tym zrobić?

  • Zbadaj, jakie kompetencje z dotychczasowym życiu zawodowym były u Ciebie najmocniejsze, z czym radziłaś/eś sobie najlepiej?
  • Poproś współpracowników o feedback.
  • Zrób test talentów Gallupa, dowiedz się jakie są Twoje mocne strony.
  • Każdego dnia wypisuj 5 rzeczy, które sprawiły, że jesteś dzisiaj z siebie zadowolona/y.
  • Każdego dnia, wypisz 5 rzeczy, za które jesteś dzisiaj wdzięczna/y.

Nie dam rady, nie mam tyle siły…

Kolejnym ograniczeniem na poziomie mentalności jest poczucie braku własnej sprawczości. Poczucie własnej sprawczości jest przekonaniem, iż jest się w stanie zrealizować określone działanie lub osiągnąć wyznaczone cele. Braki na tym poziomie są często przyczyną, rezygnacji jeszcze przed startem. Poziom poczucia własnej sprawczości, będzie determinował to, z jakim zaangażowaniem i entuzjazmem podejdziesz do działania. Jeżeli poziom ten jest niski, prawdopodobnie z góry uznasz, że nie dasz rady. 

Co możesz z tym zrobić?

  • Przypomnij sobie o swoich sukcesach. O rzeczach, które udało Ci się zrealizować.
  • Znajdź afirmację, które będą zmieniały Twój schemat w podświadomości.  
  • Pracuj metodą małych kroków, ale doceniaj wkład i sukcesy. 
  • Inspiruj się innymi ludźmi, ich sukcesami, szukaj przykładów. 
  • Wyobraź sobie, że udało Ci się osiągnąć to co zakładałaś/eś, udziel sobie kilku wspierających rad.
  • Pracuj nad wewnętrznym dialogiem. Obserwuj w jaki sposób do siebie mówisz. Czy głos w głowie Cię wspiera?

Boje się porażki…

Strach przed porażką jest bardzo ważnym problemem ograniczającym w działaniu. Tworzy jedną z najsilniejszych form oporu. Chcąc osiągać sukcesy w sporcie, biznesie czy życiu osobistym, nie możesz bać się porażki. Dlaczego? Bo strach pomaga stworzyć warunki, które jej sprzyjają. Strach powoduje napływ negatywnych myśli, sprawia, że ciało staje się napięte, oddech płytki, zaczynasz odczuwać stres. Stosujesz bezpieczną taktykę. Zamiast podejmować wyzwania, zaczynasz ich unikać. Musisz wiedzieć, że bez sporadycznych porażek, nigdy nie zrobisz postępów. 

Jak możesz sobie poradzić?

  • Zadaj sobie pytanie, co może się stać najgorszego i zweryfikuj, czy rzeczywiście to dla Ciebie istotne. 
  • Jeżeli bilans zysków i strat wychodzi na minusie, pomyśl, jak możesz zabezpieczyć potencjalne straty. 
  • Wyrzuć słowo porażka ze swojego słownika, zamień je na lekcja, nauka. Czerp z porażki wiedzę i wyciągaj wnioski. 

Co mogłabym poradzić Ci, aby pomóc Ci z zbliżeniu się do realizacji życia na Twoich własnych warunkach? 

Nazywaj swoje potrzeby i cele, definiuj je. Skonfrontuj się ze sobą w celu dostrzeżenia własnych ograniczeń. Spisz wszystkie te, które mogą być utrudnieniem na Twojej drodze. Znajdź sposoby na radzenie sobie z nimi. Idąc do celu rozwijaj się także mentalnie, pracując ze swoimi ograniczeniami. Ta umiejętność przyda Ci się także na innych obszarach. 

Pracuj nad stanem swojego umysłu, zamień strach i bezsilność, w pełną gotowość do pracy. 

Pamiętaj, że to myśli wywołują u Ciebie określony stan emocjonalny, który następnie determinuje Twoje działanie. Zadbaj więc o Twój wewnętrzny dialog. Jak brzmiałby w Twojej głowie dialog mistrza, przygotowującego się do ostatecznej rywalizacji? 

Trzymam mocno za Ciebie kciuki. Pamiętaj, że czas i tak upłynie… zadbaj o swoje szczęście <3

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Pozostałe posty

Etapy rozwoju duchowego.

Etapy rozwoju duchowego.

Na początek ciekawostka astrologiczna Nie jestem oczywiście znawcą nieba, ale trochę o tym słucham. Skoro wszystko jest energią, to układ planet musi na nas jakoś wpływać… a, że kosmos jest potężny, to jego oddziaływanie zapewne możemy odczuwać na ziemi. To wszystko...